Moje plany

Będąc na studiach, myślałam, że wszystko jest takie proste. Postanowiłam sobie, że w wieku 24 lat skończę studia, znajdę dobrą pracę i wszystko będzie pięknie. Zacznę całkowicie dorosłe i samodzielne życie. Mając tę wizję w głowie myślałam, co może się nie udać, przecież skończę naukę i z pewnością znajdę dobrze płatną pracę.

Wszystko pękło jak bańka mydlana, gdy skończyłam studia i zaczęłam szukać pracy. Na studiach latami wpajali mi, że po tej uczelni znajdę rewelacyjną pracę. Będę wykształcona więc mam pewną przyszłość. A prawda jest taka, że w tych czasach nic nie jest pewne. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Szukając pracy w swoim mieście, starałam się przesyłać swoje CV w odpowiedzi na ogłoszenia, w których spełniałam wszystkie wymagania dotyczące wykształcenia. Uczelnie owszem, dają wykształcenie ale nie zapewniają w tym obrębie doświadczenia. Przez brak kontaktu z pracą i pochłanianie jedynie książkowej wiedzy w swoim małym mieście, w którym oprócz doświadczenia liczą się znajomości nie znalazłam pracy. Byłam zmuszona do powrotu do miasta w którym studiowałam.

We Wrocławiu znalazłam interesującą mnie pracę. Zaczęłam oczywiście od najniższego stanowiska, ledwo starczało mi na wynajem, na początku musieli mi pomagać rodzice. Szczerze mówiąc, wstyd mi było prosić ich o pomoc i fatalnie się z tym czułam, że mimo pracy muszą mi pożyczać pieniądze.  Na szczęście powoli wyszłam na prostą i zaczęłam przechodzić na wyższe stanowiska. Powiem Wam, że ja pochodzę z małego miasteczka pod wschodnią granicą, życie w wielkim mieście nie jest dla mnie. Mogę w nim pracować ale na pewno nie mieszkać. Pracując we Wrocławiu szukałam miejscowości, do której mogłabym się przeprowadzić i codziennie dojeżdżać do pracy. Bardzo zainteresowały mnie domy w Oławie. Po krótkich poszukiwaniach znalazłam fajny domek, który na razie co prawda wynajmuję ale zobaczymy co będzie w przyszłości, może kiedyś sobie taki kupię.

Także, morał z tego taki, że jeśli chcemy to znajdziemy pracę, tylko czasami trzeba coś poświęcić. Ja niestety musiałam opuścić moje małe miasteczko ale teraz buduję sobie życie na nowo...

Komentarze